Nie wiem od czego zacząć, ciężko mi zebrać garść sensownych słów, by napisać jak ostatnio się czułam. Wielotygodniowa izolacja, nawał domowych obowiązków, niepewność o moje zawodowe jutro, sytuacja polityczna i gospodarcza w kraju… a przede wszystkim piosenki z „Krainy lodu” – czułam jakby w moim mózgu rozgościł się wyniszczający go wirus. Więcej

Polub/udostępnij post