Coraz więcej obowiązków, coraz mniej czasu na wirtualną rzeczywistość. Doba, która jest zdecydowanie za krótka. Tak wygląda dorosłe życie. Jednak nie poddajemy się, walczymy o swoje marzenia. Walka jest nierówna, bo gdy u nogi masz przyczepioną roczną osóbkę, która wymaga od Ciebie ciągłej uwagi, wszystko inne musi zejść na drugi plan. Przynajmniej tak jest u nas. Ktoś Cię potrzebuje 24/7. Nieważne, czy jesteś zdrowy, wyspany czy w dobrym humorze. Musisz być. Rodzicielstwo jest pełne cudownych chwil i choć pewnie mało kto przyzna to na głos, my – rodzice, czasem tak na moment, chcielibyśmy wrócić do lat totalnej beztroski. Przed moim obiektywem stają ostatnio bardzo młode dziewczyny, które mają wszystko przed sobą, są na początku drogi w dorosłość. Jedne są nieśmiałe, jeszcze nieopierzone, inne, mimo młodego wieku zadziwiają mnie swoją przebojowością.
GO GIRLS! Spokojnie, ja też biorę sobie to hasło do serca.

Na dobry początek bloga pod nowym adresem wybrałam leśną sesję z Wiktorią. Z czasem pojawią się tu starsze wpisy, byście mieli wszystko w jednym miejscu. Póki co udało mi się nieco zaktualizować justynasin.com. Tymczasem idę potuptać, jeśli nie na imprezie, to choć przy rozwieszaniu prania.

 

***

Polub/udostępnij post