Tego dnia las zapłonął w mojej wyobraźni, a kadry z rudowłosą pięknością nadal tlą się w mojej pamięci.

Nie mogło być inaczej, kiedy przed obiektywem stanęła wyrazista, pewna siebie kobieta – Angelina. Ubrana w wyjątkową suknię boho projektu Emilii Lange (FB/IG) tańczyła na pniach, wirowała wśród traw, co jakiś czas spoglądając w moją stronę bez cienia nieśmiałości.

Urodę modelki podkreśliła niezmiennie moja ulubiona Ewa Lefek Make Up Artist.

Polub/udostępnij post